Brzydkie, dziwne, ale pyszne

Zanim zaczniecie się śmiać, sprobujcie sami. Nie pytajcie, jak wpadliśmy na to, żeby połączyć bardzo pikantne i grube czipsy z jogurtem gruszkowym, ale jest to jedna z pyszniejszych rzeczy, jakie skacowany człowiek może zjeść. Serio.




 

Jabłka i ciastka z galaretką wiśniową. Jabłka pokrojone na plasterki, ułożone na ciastku to świetne połączenie. Nie wiemy jeszcze do końca, czy wynika to z tego, że poprzedniego dnia raczyliśmy się wiśniówką, ale galaretka wiśniowa w tym zestawie to mistrzostwo świata!





Baton z ananasa. Zazwyczaj, gdy poprzedniego dnia przesadzicie nieco z ilością alkoholu, albo znajomi przekonają Was, że wypicie z "kociołku Panoramixa" to świetny pomysł, Wasze organizmy potrzebuja witamin. Kupcie świeżego ananasa i pokrójcie go na batony. Pycha!

 

Zobacz także TOP 5 - jedzenie z okienka





Czipsy paprykowe maczane w hummusie. Podobno genialne rozwiązania powstają przypadkiem.
Zabrakło nam dipu. Został za to hummus, więc mniej więcej od 4 rano przez godzinę siedzieliśmy ze znajomymi w kółeczku i byliśmy w naszym hummusowo-czipsowym świecie. Polecamy!



Pomelo. Nie bez powodu ma taką nazwę. Słodziutko-kwaskowate, duże i wymagające tylko odrobiny wysiłku przy obieraniu.

 

Zobacz także 5 basenów, na które wejdziesz bez czepka



Klasyki

Pizza na tłustym cieście.
Nieważne jaka. Ważne, żeby była duża, miała dużo sera i czosnkowy sos. Jeszcze colesław.  Do tego obowiązkowo kola (dla równowagi ta bez cukru) i głupawa komedia na laptopie. Jest to opcja, która cieszy każdego, więc nie ma ryzyka, że ktoś będzie marudził.





 

Kebab. Kebab na gastro, albo kebab na kaca jest niemalże tak samo popularny jak karp na Świętach. Dieta, nie dieta, nieważne. Nie wiemy, co jest tym magicznym składnikiem, który sprawia, że po melanżu kroki kierujemy w stronę najbliższego kebaba, ale chętnie zrobilibyśmy sondę, by sprawdzić, czy zdanie "Z kurczakiem na cienkim, poproszę" nie jest przypadkiem najczęściej wypowiadanym zdaniem w weekendowe noce.

 

Zobacz także Osłódź się w Warszawie





 

Kabanosy. Zawsze znajdzie się jakiś Janusz, który na imprezę przyniesie ze sobą kabanosy. Początkowo nikt ich nie rusza, jednak po alkoholowym upojeniu, kabanosik jako przekąska, to jedna z lepszych rzeczy, którą można zjeść.



Naleśniki z czekoladą i bananami. Jeśli macie ochotę na coś słodkiego - wybór idealny. Ciepły naleśnik w Waszych brzuszkach sprawi, że poczujecie się najbardziej błogo na świecie, po czym zaśniecie snem spokojnego. Zawinięci w naleśnik z koca.





 

Jedzenie z wczoraj. Rzadko kiedy odgrzewane w mikrofalówce jedzenie smakuje tak dobrze, jak na kacu. Poważnie!
Lekko gumowate ziemniaczki, powyginane frytki, nawet zapiekanka z nieco rozmiędlonym już serem na wierzchu jest super. Cóż, przynajmniej nikt nie będzie narzekał, że poszło na zmarnowanie!


 


 

 

Więcej wydarzeń w swoim mieście znajdziesz w kalendarium enjoy :)

 

Tekst: Ola Pakieła Mówią Na Mieście

Foto via net.