Nowym Roku nie będziemy na diecie. Kochamy przecież nasze ciałka. A gdy się kogos kocha, to karmi się go zdrowymi warzywami. Ewentualnie pizzą. Gdy nasze ciało co pewien czas zarząda pizzy z podwójnym serem i frytek, damy mu pizzę z podwójnym serem i frytki. Przecież frytki to i tak warzywo. A my będziemy przeszczęśliwi.



W Nowym Roku kupimy sobie kalendarz, będziemy zapisywać wszystko, o czym powinniśmy pamiętać. Także o tym, żeby w weekend spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi, a w piątek tańczyć aż do połamania obcasów.



 W Nowym Roku będziemy pilnować wydatków, ale pozwolimy sobie na zakup pięciu par skarpetek w skaczące jednorożce, gdy akurat będziemy mieć smutny dzień. Skaczące jednorożce i skarpetki bardzo poprawiają humor, sprawdzone info.



W Nowym Roku będziemy o siebie dbać, owszem. Pod warunkiem, że nie oznacza to chodzenia po domu w sukience z gorsetem, z makijażem Dity Von Teese. Lubimy dresik. W Nowym Roku postanowiliśmy udowodnić, że chodzenie w bluzie, z włosami związanymi w cebulę i w polarowych skarpetkach też jest w modzie.



 W Nowym Roku nie będziemy się lenić, ale jeśli koc nagle zawinąwszy nas w burrito of sadness nie wypuści ze swych bawełnianych splotów, zostaniemy na kanapie z kotem na brzuchu. Będziemy pić gorącą czekoladę z piankami marshmallows i pooglądamy stare seriale. Czasem trzeba!



 W Nowym Roku nie przesadzimy z imprezowaniem. Nie zaśniemy pod wycieraczką własnego mieszkania ani nie wpadniemy na pomysł zaniesienia latarni na złomowisko, ale jeśli poniesie nas impreza i w sobotę obudzimy się na domówce w Gdańsku, albo Toruniu, nie będziemy żałować!



 W Nowym Roku postaramy się nie syfić w pokoju. Oczywiście nie obejmuje to krzesła, na którym panuje zawsze - pozorny  - bałagan, składowisko ciuchów. W tym szaleństwie jest metoda. Zawsze przecież znajdziemy tam poszukiwaną koszulę szybciej niż w szafie.



I co najważniejsze: w Nowym Roku będziemy mieć jeszcze więcej marzeń i będziemy je jeszcze bardziej konsekwentnie realizować!

Wytrwałości od redakcji MNM!