Gdy tylko dowiedzieliśmy, że Marta Dymek powraca z nową książką nasze wegańskie serce zabiło mocniej, żołądek zrobił się od razu pusty, a roślinożerne podniebienie krzyczało „hura!”. Kilka dni później otwierając paczkę od kuriera z nową, świeżo wydrukowaną książką zrobiliśmy wielkie WOW! Dlaczego? Otóż dawno nie widzieliśmy tak pięknie wydanej i dobrze skomponowanej książki. Rozpoczynając od okładki tętniącej pozytywną energią, dalej idąc przez wspaniałe zdjęcia potraw, a kończąc na dokładnie dopracowanych opisach przepisów. Ku naszej radości są tam przepisy śniadaniowe, na małe i duże dania, zupy, desery i napoje. Ponadto, każdy przepis jest prosty, rzadko który nie mieści się na jednej stronie.

Oczywiście, nie skupiliśmy się na samym wspaniałym wydaniu. Dzięki tej książce czytelnik przekonuje się, że kuchnie świata mogą być wegańskie i są pełne zróżnicowanych smaków, a kuchnia roślinna jest wszędzie, na całym świecie. Cytując autorkę  wraz z szerokością geograficzną kompletnie zmienia się podejście do każdej bulwy, korzenia, kłącza, strączka czy natki.

Marta Dymek nauczyła się wykorzystywać warzywa na różne sposoby, a nabytą wiedzę przekazuje w swojej książce. Rozwija kulinarną wyobraźnię odbiorcy i pokazuje czytelnikowi nowe sposoby przygotowywania dobrze znanych mu warzyw.

Książka inspiruje jednocześnie do zajadania się warzywami w przepisach przywiezionych z całego świata, ale także do podróży. Węgry, Meksyk, Ukraina, Chiny i całe mnóstwo innych bardziej lub mniej dla nas egzotycznych miejsc znajdziemy w Nowej Jadłonomii. Czytając te wspaniałe opisy, patrząc na niesamowite zdjęcia dań, których zapach niemal czujemy mamy wrażenie, że jesteśmy właśnie w Kijowie czy Tokio i razem z Martą, przy wspólnym stole jemy obiad.

Koniecznie musimy zaznaczyć – książka nie jest przeznaczona tylko dla roślinożerców. Jesteśmy pewni, że nie jeden mięsożerca będzie się zajadał węgierskim gulaszem z papryk i boczniaków czy też musztardową pastą z dyni.

Marto, dziękujemy Ci za tą wspaniałą podróż. Prawdopodobnie zainspirowałaś tysiące Polaków, którzy już zabukowali bilety do Indii, Wietnamu lub Japonii. Redakcja MNM już spakowała walizki.