Podobno rzeczy najlepiej oceniać po tym jak się kończą i jeśli ta zasada tyczy się również festiwali to Dissolve Festival zdecydowanie ma się czym pochwalić.
 

 

W niedzielny poranek, w pełnym słońcu razem z SPFDJ imprezę zamykały setki tancerzy, którzy jeszcze długo po zgaśnięciu muzyki nie chcieli wracać do domu. Scena Unity, bo o niej tu mowa zdecydowanie zaskoczyła zróżnicowanym podejściem artystów do techno i pokazała cały przekrój stylistyczny tego gatunku. 


 

 

Oprócz muzyki na głównej scenie Dissolve Festival dużą rolę w odbiorze miała też oprawa wizualna. Gra świateł i wizualizacje puszczane na żywo na ogromnych ekranach uzupełniały całe widowisko serwując pierwszorzędne show. 

 


 

Nie inaczej było na scenie znajdującej się przy plaży. Nie często zdarza się słuchać postaci jak np. David Vunk, Legowelt, czy DJ Tennis z widokiem na wschód słońca nad Jeziorem Zegrzyńskim i trzeba przyznać (jak można się domyślić), że takie połączenie zdecydowanie działa. Ogromnie cieszy, że hegemonia techno została przełamana i każdy kto miał ochotę bawić się do nieco bardziej jaśniejszych i cieplejszych dźwięków, miał taką szansę. 

Mówi się, że początki są najcięższe i skoro po tylu trudnościach i zmianach daty Dissolve Festival zaprezentował się w ten sposób, to nie pozostaje nic innego niż czekać z niecierpliwością na następne kroki organizatorów. 

 

 

Więcej znajdziesz na: www.dissolvefestival.pl

Facebook: https://www.facebook.com/dissolvefestival

Instagram: https://www.instagram.com/dissolve_festival