Jakie są twoje ulubione składniki? Mleko, limonka, kolendra, imbir, cytrusy, grenadina, syrop malinowy, chili? A alkohole? Niezależnie od preferencji, każdy z tych barów sprosta twoim wymaganiom. Zajrzyj i przekonaj się, jak niewiele potrzeba do szczęścia.

Sprawdź też: Gdzie na piwo? Lublin!


Sababa
To się nazywa profesjonalna obsługa baru! Białe koszule, kamizelki, krawaty i już czujesz się doceniony. Stylowy, nieco eklektyczny wystrój, cztery sale i ściana zastawiona alkoholami. Serdeczny uśmiech na twarzach obsługi a w tle muzyka, która wprawia w dobry nastrój. Drinki? Ciężko tu o standardowe, powszechnie znane propozycje. Ich receptury są krótkie, oryginalne i niesamowicie smaczne. Sprawdźcie!
Ul. Szeroka 2


Baroque Coctails&Music
Bardzo dobre miejsce na kolacje dla dwojga. Lokal jest dość spory, często w całości obłożony, więc przyda się odrobina cierpliwości. Czas umilą Wam drinki, w których znajdziecie syrop z kwiatów bzu, malinowy mus, marakuję, espresso, powidła śliwkowe, ananasa, mango, śmietankę i wiele, wiele innych. Jest w czym wybierać – jeśli nie wiesz na co się zdecydować, kelnerzy bardzo trafnie dobiorą odpowiedni trunek.
Ul. Św. Jana 16


 

Movida
Movida to miejsce o bardzo luźnej, wręcz rodzinnej atmosferze. Wpadnij pobawić się przy karaoke w pozytywnej atmosferze. Śmiałości dodadzą Wam znane i lubiane drinki, dopieszczone przez rewelacyjnych barmanów. Nie przejmujcie się głodem, w karcie znajdziecie kilka ciekawych propozycji, a wśród nich krewetki w wiórkach kokosowych i quesadilla. Świetne miejsce na wieczór z grupą przyjaciół.
Ul. Mikołajska 9

 

Coctails and song
Nie mylicie się – tutaj również wybawicie się śpiewająco. Karaoke rewelacyjnie komponuje się z koktajlami i wszelkiej maści drinkami, co docenili i wykorzystali właściciele. Śledźcie ich fanpage by pozostać na bieżąco z aktualnymi promocjami, a uwierzcie, jest ich całkiem sporo. Jest pysznie, przaśnie, wesoło i kolorowo. Jedyne takie miejsce w Krakowie, gdzie możecie pośpiewać w swoim własnym gronie (oddzielne sale).
Ul. Berka Joselewicza 21B


 

Mercy Brown (zdjęcie w tle)
Miejsce o klimacie przywodzącym na myśl amerykańskie lata 60-te. Świetne kompozycje, odpowiednia ilość alkoholu, niewyczuwalne smakowo procenty. Do tego wystrój i muzyka. Lokal dla fanów dobrego stylu. Jedno z niewielu miejsc, gdzie organizowane są burleski. Tutaj klimatyczne jest nawet szkło. Zajrzyj i przenieś się w czasie – samemu lub w towarzystwie. Wybór należy do Ciebie.
Ul. Straszewskiego 28

I po co komu weekend?

Autor: Ewa Kubiatowska MNM
Zdjęcia pochodzą z fanpage opisywanych restauracji