Pełni pozytywnej energii karmią nad wyraz uczciwie i smacznie. Na jedną z tych knajp w dalszym ciągu czekamy, choć drzewa szumią, że będzie fajnie. Dajcie im wszystkim szanse i sprawdźcie sami, czy warto. Nam się podobało!


Eden_bistro
Planowane otwarcie – już niebawem, na pewno w czerwcu. Czekamy jak na szpilkach, zapowiada się pysznie. Póki co wiadomo, że kuchnia ma być wegańska. Podobno mają parzyć pyszną kawę i serwować wino organiczne. 100% roślin + bardzo stylowa oprawa graficzna winszują sukces, jak będzie naprawdę? Bądźcie na bieżąco śledząc ich fanpage. Lokalizacja – ul. Jakubowska 16, Praga Południe, tuż przy Poniacie. 


Sprawdź też: Kuchnia prosto z wakacyjnych kurortów - Warszawa

Tutti Santi (zdjęcie w tle)
Restauracja otworzyła się pod koniec minionego miesiąca, więc już zdążyła się zadomowić i zdobyć klientów. Szybko, prawda? Wcale się nie dziwimy, wysoką jakość składników czuć w każdym kęsie, a wystrój, choć bardzo elegancki, przyjemny dla oczu. Serwują kuchnię włoską, jakby ktoś pytał, w tym pizzę na jednym z najlepszych ciast, jakie mieliśmy do tej pory okazję spróbować (a pizzy jemy dużo…). Ktoś tu ma rękę i serce do gotowania! Ul. Królewska 18


 

Klubokawiarnia Kolonia
3-ciego maja, na Ochocie otworzyło się miejsce z klimatem. Przepiękny ogródek, przemiła obsługa i mega pozytywny vibe. Ich logo to podobizna buldożka Kuśka, który jest stałym bywalcem lokalu. A co do jedzenia? Śniadania, buddha bowls, sałatki, ciasta, babeczki, kawa, słodycze dla najmłodszych, a to dopiero początek. Menu wciąż się zmienia, poszerza, w zależności od tego na co mają ochotę goście. Wpadajcie się wychillować i odciąć od pędzącego miasta. Róg ul. Łęczyckiej.


 

5 składników – Narbutta
Ta niewielka budka to filia działającej od trzech lat restauracji z ulicy Chmielnej. Odtworzyła się 5-tego maja, więc stosunkowo nie dawno. Dostaniecie tu kultowe rollsy, buły i miski – szczególnie polecamy tą z łososiem, avocado, mango, fasolką edamame, algami, sezamem, szczypiorkiem i sosem sezamowym. Uwielbiamy zaa ekspresową obsługę, sycące porcje, ciekawe połączenia smakowe i w ogóle, tutaj jakoś wszystko do siebie pasuje. Szukajcie przy ul. Narbutta, róg Boboli.


 

Madame Szpakoska
Ten otwarty w połowie miesiąca bar już teraz cieszy się dużą popularnością. Bądźmy szczerzy – już sama nazwa brzmi zachęcająco. Od Madame ciężko wyjść zupełnie trzeźwemu, kotajle, drinki i szoty to ich kompozycje popisowe. Dla tych, którzy nieco zgłodnieli też się coś znajdzie – tapas po polsku, czyli przysmaki przywiezione prosto z Mazur. Jest naprawdę smacznie, a samo miejsce jest idealne na wieczorny wypad. Znajdziecie na Kruczej.

 

Wpadajcie tłumnie!

Zdjęcia pochodzą z fanpage opisywanych restauracji