Pamiętaj, kac nie odejdzie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, no chyba że znasz jakieś zaklęcie (podziel się, proszę!). Musisz swoje wyleżeć, potrzebujesz też dużej dawki spokoju i filmu, którego nie będzie Ci szkoda przespać. Możesz jednak delikatnie sobie pomóc, uspokoić żołądek, dodać sobie sił lub po prostu nie pogarszać sytuacji. Oto nasze sposoby:

1.    Gorzka herbata z imbirem
To dla tych, którzy bawili się tak dobrze, że żołądek nie zdążył się jeszcze uspokoić. Delikatny napar z czarnej herbaty (mocny na pewno Cię nie nawodni) koniecznie bez cukru, który tylko nie potrzebnie pobudza odruch wymiotny. Nie musisz czekać aż wystygnie – zalej herbatę do polowy objętości szklanki, resztę dopełnij czystą wodą.  Dorzuć kilka plasterków imbiru – możesz dodatkowo lekko „podziubać” go łyżeczką. Dodaj kilka kropel soku z cytryny lub kostkę lodu. Smaczne i pomaga.

 

 

2.    Woda z cytryną
O tak, to prawdziwe wybawienie. Najlepiej będzie, jak przygotujesz ją dzień wcześniej i wstawisz do lodówki. Oczywiście, analogicznie do punktu pierwszego – żadnego cukru. Nie żałuj cytryny – twój organizm potrzebuje teraz witaminy C. Jeśli to ma być twoje śniadanie, dosyp kilka ziarenek soli, która uzupełni wypłukany sód. Ewentualnie liść mięty i łyżka soku z aloesu. Zachowaj ostrożność szczególnie przy ostatnim – sok z aloesu jest bardzo gorzki w smaku, jak przedobrzysz, możesz automatycznie wylądować z głową w zlewie. Jeśli podejmujesz się zadania rano, kostki lodu będą twoim sprzymierzeńcem. Dwie do szklanki, a reszta w ręcznik. I na głowę.

 

 

3.    Jajka
Kac lubi tłuszcz. W dużej ilości. Jajka zawierają go sporo, więc sprawdzają się idealnie – na pewno masz choć jednego znajomego, który przy okazji pierwszych domówek, serwował na śniadanie jajecznicę. Smażenie jest jednak ciężkostrawne i może niepotrzebnie obciążyć ten zaniepokojony żołądek. Polecamy więc opcję „na miękko”, z kawałeczkiem masła położonym na ciepłym żółtku. Fajnie sprawdzą się też jajka z wody, w koszulkach, ale to już opcja dla bardzo zaawansowanych. Tost z pełnoziarnistego pieczywa posmarowany masłem to obowiązkowy dodatek. 

 

Spoko śniadania na kaca serwuje Leniviec. Idealne miejsce na chill „dzień po”.

4.    Pizza
Szczególnie, jeśli zrezygnowałeś z jajek na rzecz szklanki wody lub naparu z imbirem. Jak już poczujesz, że jesteś w stanie coś zjeść, zamów dostawę lub skocz na miasto. Cienkie, pełne glutenu ciasto, sos i dużo, dużo sera. Zapomnij o uprzedzeniach i dorzuć tego ananasa, śmiało. Jest łagodny w smaku i na pewno nic złego Ci nie zrobi, chyba, że masz na niego alergię. Unikaj za to ostrych kompozycji – pepperoni, chilli, czy jalapeno to nie najlepsze pomysły. Podobnie jest z colą. Szklanka może Ci nawet pomóc, ale kilka litrów – no pragnienia to tym nie ugasisz.

 


Niezależnie od tego, czy w porze śniadaniowej czy popołudniowej – Aioli Cię zadowoli
 

5.    Ramen
Lub rosół. Zakładamy jednak, że nie zaplanowałeś tego i w lodówce czeka na Ciebie wiatr. Wyskocz więc na miasto – powietrze, dobrze Ci zrobi. Ramen jest bardzo esencjonalną zupą, ma w sobie dużo tłuszczu (choć nie czuć) i miękki makaron, który dobrze Ci zrobi. W takiej zupie znajdziesz też jajko i kawałki mięsa lub jakiegoś roślinnego zamiennika, a jak wiesz z poprzednich punktów, to bardzo dobry pomysł. Prawdopodobnie nie wciągniesz wszystkiego na raz, ale już po kilku łyżkach poczujesz ulgę. Siedź nad nim nawet i dwie godziny, szczególnie w jakimś przyjemnym ogródku pod wielkim parasolem.

 


Arigator Ramen Shop to dobre miejsce z dobrym żarciem. Niech żyje ramen!

Sprawdź też: Przedpremierowy pokaz koktajli z World Class Coktail Festiwal.

Na kacu czas płynie trochę wolniej, myśli się uspokajają, momentami nie płyną wcale. Pewien mądry człowiek powiedział raz, że na kacu okazuje się, że potrafimy się cieszyć z takich małych, malusieńkich rzeczy. Coś w tym jest, prawda? Jak widzisz, każda sytuacja ma swoje plusy, więc nie ma co się zamartwiać. Chłoń ten moment, relaks to słowo klucz.